STRACH

W tym zdaniu jest zawarta cała prawda o zarządzaniu wrocławską kulturą. Wydział Kultury oraz DSS mógłby sobie wygrawerować nad wejściem dewizę: „DIVIDE ET IMPERA” (DZIEL I RZĄDŹ) bo tak właśnie to wygląda. Nie podoba ci się coś, masz jakieś uwagi, podczas tzw „konsultacji” wypowiadasz się krytycznie? Już my zadbany o to żebyś był pozbawiony środków, obetniemy ci dotacje albo ich po prostu nie przyznamy, będziemy cię ignorować a na koniec poniżymy, spostponujemy, obgadamy ciebie i twoją rodzinę, wymyślając jakieś oczerniające banialuki. A jak umrzesz to będziemy udawać, ze nie istniałeś (vide Paweł Jarodzki)

Wrocławską kulturą rządzi strach.

link do artykułu:

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,28587429,urzednicy-chca-polaczyc-instytucje-kultury-srodowisko-ma-mnostwo.html

URZĘDNICY WROCŁAWSCY ZASTANÓWCIE SIĘ…

Przyjrzyjmy się na spokojnie co tak naprawdę mówi urząd we wczorajszym komunikacie o połączeniu kilku instytucji:

„Szanując tradycje i dorobek instytucji, zachowane zostaną nazwy Firlej, Klub pod Kolumnami i CK Zamek”

NIEPRAWDA

Zostawienie nazw to jeszcze nie szanowanie tradycji i dorobku, musielibyśmy poznać rzeczywiste zamiary i pomysł nowych dyrektorek i dyrektorów na te miejsca, a ponieważ urząd zawsze powtarza, że w sprawach merytorycznych/programowych dyrektorzy Instytucji Kultury są niezależni, to bez konkretnych programów nawet sam urząd nie może zagwarantować póki co, że to szanowanie dorobku i tradycji będzie miało miejsce

*

„Połączenie instytucji stworzy szansę sprawniejszego pozyskiwanie środków zewnętrznych na nowe projekty”

NIEPRAWDA

Jest dokładnie odwrotnie, połączenie Firleja ze Strefą Kultury czy Klubu pod Kolumnami z WIK, te szanse ograniczy. Każdy kto pracuje w kulturze wie, że najczęściej pozyskiwanie środków na przykład z Ministerstwa Kultury, NCK czy innych grantodawców jest ograniczone ilościowo jeśli chodzi o liczbę wniosków składanych przez jedną instytucje. Jeden podmiot może złożyć często tylko 1 góra 2 wnioski. Czyli połączenia podmiotów możliwości grantowe wprost ogranicza.

*

„Połączenie instytucji stworzy szansę (…) efektywniejszego zarządzania”

NIEPRAWDA

Niby na jakiej podstawie? Bo większy sprawnie zarządza?

W większym raczej zwiększa się bezwładność decyzyjna, problemy z komunikacją i przekazywaniem informacji. Pamiętajmy w dodatku, że mówimy tu o fizycznie odległych od siebie miejscach.. Na przykład z Centrum Kultury Zamek jest w odległości 17 kilometrów od OPT.

*

„Zdaniem urzędników Firlej oraz Klub pod Kolumnami z niewielkim zatrudnieniem na poziomie czterech etatów zostaną wsparte doświadczeniem zdobytym przez pracowników Strefy Kultury Wrocław i Wrocławskiego Instytutu Kultury. Podobnie Centrum Kultury Zamek.”

NIEPRAWDA

to znaczy prawda, że zostaną wsparte ale czy to będzie wsparcie z korzyścią? Tylko przy założeniu, że te mniejsze instytucje nie radziły sobie i nie miały doświadczenia. Ale jest zupełnie inaczej: sprawozdania, raporty i po prostu działanie tych instytucji wskazuje, że posiadają doświadczone zespoły, które świetnie sobie radzą z pozyskiwaniem zarówno grantów, jak i finansowymi i organizacyjnymi wyzwaniami w dobie konfliktów i pandemii. Centrum Kultury Zamek to osobna historia bo naprawdę nie mam pojęcia jak mały OPT i urzędujący tam dopiero 3 lata dyrektor miałby wesprzeć doświadczony zespół C.K. Zamek.

*

„Leśnickie centrum zachowując swój lokalny charakter zyska nowe obszary aktywności i ogólnomiejski charakter. To ważny argument zwłaszcza w obliczu koniecznych, wielomilionowych inwestycji w jego siedzibę. Niewykorzystywane dziś piwnice, brak windy, czy pełniejsze wykorzystanie dawnej sali kinowej to tylko kilka palących przykładów potrzeb. Na ten rok planowane jest rozpoczęcie prac renowacyjnych tarasów

NIEPRAWDA

to znaczy, że dzięki połączeniu z OPT, C.K. Zamek uzyska jakieś dodatkowe środki, których nie mógł dostać na remont wcześniej? Czy przewidziany na ten rok remont tarasu został przewidziany wczoraj pod kątem połączenia instytucji czy przygotowywany był dużo wcześniej? Czy nowy dyrektor ma doświadczenia inwestycyjne? Zarzut braku windy rozumiem jako samokrytykę urzędu bo jak wiemy instytucja kultura to nie prywatna business i środki na wszelkie tego typu inwestycje pochodzą z budżetu gminy a decyzje o ich przyznaniu wydają dyrektorzy DSS i Wydziału Kultury.

*

„Pracownicy łączonych instytucji mają zachować miejsca pracy.”

NIEPRAWDA

nieprawda bo nie wszyscy, dyrektorki i dyrektorzy tych wchłanianych instytucji nie zachowają, nic nie wiemy o potencjalnym wykorzystaniu ich doświadczenia w nowo utworzonej instytucji.

*

„Wszystko to umożliwi efektywniejsze zarządzenie finansami, co jest niezwykle istotne w obliczu kryzysu oraz wzrostu kosztów utrzymania obiektów i kosztów osobowych „

NIEZROZUMIAŁE

Wyżej jest powiedziane, ze pracownicy zachowają miejsca prace ale słowa o „wzroście kosztów osobowych” jest niepokojące bo czy nie brzmi to jak jednak przyszła redukcja etatów?

i tak dalej, i tak dalej. W tym miejscu polecam lekturę (szczególnie urzędnikom), wniosków z NieKongresu Animatorów Kultury – „Plusy i minusy centralizacji domów kultury” na temat centralizacji łódzkich domów kultury. Wrocławski pomysł nie idzie aż tak daleko, ale wiele z postulatów i argumentów pasuje moim zdaniem także do tej sytuacji. No i po co wyważać już otwarte drzwi:

„(➖) Współpraca samodzielnych podmiotów jest bardziej efektywna

(➖) Centralizacja oznacza większe problemy z pozyskiwaniem środków

(➖) Podczas przekształcenia potrzebny jest wkład pieniężny (łączenie = koszty), pojawi się problem przetargów (większy budżet jednej instytucji = wyższe progi finansowane = przetargi na każdą usługę)

(➖) Centralizacja to niebezpieczna praktyka, która za przykładem Łodzi może zacząć się pojawiać w innych miastach

(➖) Statut takiej instytucji? Co w nim będzie? Czy jest możliwa autonomia filii wewnątrz molocha??

(➖) Centralizacja to oszczędzanie na kulturze kosztem pracowników (np. zwolnienie pracowników obsługi i zatrudnianie zewnętrznych firm sprzątających)

(➖) Centralizacja realnie NIE ZMNIEJSZA kosztów prowadzenia działalności

(➖) Problemy z komunikacją w złożonej, wieloodziałowej, dużej instytucji

(➖) Dokonano w Łodzi raportu na temat funkcjonowania domów kultury na podstawie składanych przed instytucje sprawozdań – taka analiza to pomyłka. Potrzeba jest diagnoza społeczna, badanie realnych potrzeb mieszkańców

(➖) Kto stanie w konkursie dyrektorskim do prowadzenia tak wielkiego, zróżnicowanego miejsca??; Taki dyrektor to przecież będzie człowiek cały dzień składający podpisy…

(➖) Centralizacja to struktura organizacyjna pionowa, wojskowa

(➖) Centralizacja to formalna LIKWIDACJA LICZNYCH instytucji kultury. Instytucje kultury to podmioty ustawowo chronione (!). A powstanie tylko JEDNA instytucja.

(➖) Paraliż decyzji!

(➖) Wszystkie działania trzeba będzie ująć w regulaminach wewnętrznych = sztywność działania

(➖) W jednej dzielnicy 10 uczestników wydarzenia to sukces, takie osoby powinny mieć dostęp do bezpłatnych zajęć, a w innej instytucji 10 uczestników wydarzenia to porażka. Jak to mierzyć??? Jak wyznaczać priorytety w jednej dużej instytucji i mierzyć efektywność????

(➖) Całkowita zależność poszczególnych działań od DOBREJ WOLI DYREKTORA.”

https://www.facebook.com/StopCentra…/posts/264817928751960

https://wroclaw.wyborcza.pl/…/7,35771,28581337,duze…

06/2022 – ZARZĄDZANIE KULTURĄ WE WROCŁAWIU – MODEL UPROSZCZONY W 2 AKTACH

AKT 1 (MODEL 1)

2019 – Dyrektor DSS (kandydat na Prezydenta) i jego urzędnicy:

– Halo, halo ludzie kultury i artyści, chodźcie, będziemy uspołeczniać kulturę razem, potrzebne nam wasze doświadczenie i głos (sic!)

2020-2021 – ludzie kultury i artyści:

– no to mamy takie rekomendacje i uwagi, żeby to i to się zmieniło

2022 – Prezydent Wrocławia i jego urzędnicy:

– eeeee, tak to nie.”

* * *

AKT 2 (MODEL 2)

2021 (wiosna, lato) – Urzędnicy kultury:

– połączymy tę i tę instytucje a duży festiwal teatralny zlikwidujemy

2021 (jesień) – Urzędnicy kultury:

– jednak nie połączymy tych instytucji, za to zrobimy z jednej dwie, a festiwal zostaje

2022- Urzędnicy kultury:

– jednak połączymy instytucje ale zupełnie inne i z tymi wcześniej podzielonymi, w sumie to tak naprawdę nie mamy kasy na kulturę ale wybudujemy za to Muzeum Śląska Wrocław.

__________

KURTYNA

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,28581337,duze-zmiany-we-wroclawskiej-kulturze-urzad-miejski-laczy-instytucje.html

#listyomieścieikulturze #listyomiescieikulturze

06/2022 – ŁAMANIE UMOWY (PO RAZ KOLEJNY)

To zadziwiające, że urzędnicy magistratu bronią tej decyzji dyrektora Wydziału Kultury i jak by nie było Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk posługując się co najmniej półprawdami, a wręcz kłamstwem. Nieprawdą jest to co mówi Tomasz Myszko-Wolski

„- Jacek Sutryk zwraca się o opinię do ciał doradczych, takich jak powołanie rady przy prezydencie Wrocławia, by zaczerpnąć opinii konkretnego środowiska w sprawach niejednoznacznych. W tym przypadku nie miało to jednak miejsca, bo w grę wchodzi kwestia formalna, czyli wygasająca kadencja. Warto przypomnieć, że z punktu widzenia prawa nie ma obowiązku zwracania się z prośbą do Rady Kultury o rekomendację w każdej podejmowanej na polu kultury sprawie.”

Otóż w zeszłym roku nie było to przeszkodą i Prezydent zwrócił się jednak do Rady z prośbą o opinie w sprawach dyrektorów, którym wygasała kadencja. W dodatku z punktu widzenia prawa Prezydent w ogóle nie musi się zwracać do Rady Kultury o jakiekolwiek opinie, więc zasłanianie się prawem jest tu nie na miejscu i jest czystym zabiegiem retorycznym, prawo w ogóle nic nie mówi na ten temat. Opiniowanie przez Rady Społeczne różnych spraw opiera się bowiem na UMOWIE SPOŁECZNEJ, która tu po prostu została ZŁAMANA. Ta umowa została zawarta w ciągu kilku ostatnich lat na przykład podczas Kongresu Kultury i całego procesu uspołeczniania kultury. Takie umowy też powinny obowiązywać a Prezydent i urzędnicy je właśnie brutalnie łamią i „czyszczą” wrocławską kulturę z osób, które im nie pasują ponieważ nie wpisują się w PR-ową narracje Ratusza albo, których ze względów li tylko osobistych nie lubi Prezydent albo dyrektor Wydziału Kultury. Po prostu.

06/2022 – *****KRACJA

Wracam z Orłem z Polskie Nagrody Filmowe ORŁY do Wrocławia, a tu odbywa się w najlepsze dalsze psucie kultury i obniżanie (sic!) standardów zarzadzania nią przez Dyrektora Wydziału Kultury przy akceptacji Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk (tu było oznaczenie ale usunięte przez profil Prezydenta)

Otóż nie chodzi tu tylko o obronę osoby Robert Chmielewski, którego wieloletnią prace jako dyrektora Firleja można oceniać w superlatywach i podsumować tak: działanie Roberta jako dyrektora to było wyjątkowe połączenie profesjonalizmu i pasji oraz wkładaniem całego serca w tworzenie kultury. W dodatku Robert absolutnie rozumie muzykę alternatywną i pozamainstreamową chyba jako jedyny dyrektor instytucji dawał jej we Wrocławiu koncertową przestrzeń. Jest także kompetentny i zaangażowany w sprawy Ukrainy bo był prekursorem działań kulturalnych z Ukrainą we Wrocławiu.

Chodzi o coś więcej bo o rażące łamanie przez wrocławskich urzędników umów społecznych ergo naruszanie demokracji. Przypomnę jeden ważny fakt, Pan Prezydent Sutryk obiecał w kampanii, dyrektorzy Departamentu Spraw Społecznych Bartłomiej Świerczewski i Jacek Pluta, oraz dyrektor Wydziału Kultury, w 2018 razem ze stroną społeczną przyjęli ustalenia, w których stoi (co jest zapisane w notatce z tego spotkania):

„2. Uważamy, że w okresie od 12 do 6 miesięcy przed zakończeniem okresu powołania dyrektora w instytucji musi być przeprowadzona ewaluacja jego pracy, w tym w zakresie realizacji założeń programowych.

3. Ewaluacja będzie dla Rady Kultury podstawą do wydania opinii na temat ponownego powołania dyrektora bez konkursu lub ogłoszenia konkursu na to stanowisko.

4. Ewaluacja i opinia Rady Kultury zostaną przekazane prezydentowi miasta, który m.in. na tej podstawie będzie mógł podjąć decyzję co do obsadzenia stanowiska dyrektora instytucji.”

OTÓŻ w przypadku dyrektora Chmielewskiego oraz jeszcze kilku innych dyrektorów, których umowa kończy się za 2-3 miesiące NIC TAKIEGO NIE MIAŁO MIEJSCA. Urzędnicy, Radni Kultury ze strony Prezydenta, w końcu sam Prezydent w tym roku postanowili tę umowę po prostu złamać.

Mówiąc po ludzku. Dyrektor Wydziału Kultury dalej działa tak jak działał czyli w ulubionym trybie uznaniowym w duchu: „mogę robić co chcę i nie obowiązują mnie żadne standardy a jak kogoś nie lubię to go będę próbował zwolnić, a jako kogoś nie mogę zwolnić będę go na potęgę poniżał, postponował, oczerniał i mu bruździł”, a Prezydent Wrocławia w trybie: „nikt mi nie będzie urzędu meblował, a jak ktoś mnie krytykuje albo coś chce to odwracam się do niego plecami i udaję, że sprawy nie ma”

Dodatkowo bulwersuje mnie postawa innych Radnych Kultury, ze strony prezydenckiej, których serwilistyczna postawa nie pomaga sprawie, Wstydźcie się, przyczyniacie się do psucia kultury i demokracji we Wrocławiu. Szkoda.

#listyomieścieikulturze#listyomiescieikulturze